Imię: Mark
Nazwisko: Cartier
Narodowość: Anglik pochodzenia Kanadyjskiego
Wiek: 17
Rok nauki: 7
Dom: Gryffindor
Charakter: Mark jest człowiekiem pozytywnie nastawionym do życia, zawsze wierzy że jakoś to będzie niezależnie od okoliczności. Jest perfekcjonistą i uparciuchem, jeśli już się za coś zabierze to doprowadzi do jak najlepszego skutku. Oczywiście jeśli mu się zechce bo jak przystało na ludzi inteligentnych, ludzi z popędami filozoficznymi łapie dość często lenia. Oczywiście tylko w prywatnych sprawach, na co dzień uderza od niego altruizm, poświęca swój czas i siły by pomóc innym, którzy zasłużyli na ten gest. Jest przeciwny szufladkowaniu ludzi pod względem czystości krwi jak i zwykłych poglądów. Wydaje się że jest aż za nadto ekstrawertyczny, lecz tak naprawdę wszystkie swoje problemy trzyma w sobie. Uważa że musi być silny na tyle by móc sobie z nimi poradzić samemu. Mało też mówi na swój temat, ogólnie również, woli słuchać i analizować czyjeś poglądy niż wymieniać się nimi z kimś werbalnie. Nie jest też typem który ochoczo podejmuje rękawicę, nie lubi udowadniać czegokolwiek innym, robić coś na pokaz. Jest jaki jest a wszystko co inni o nim myślą ma gdzieś. Broni młodszych gryfonów przed ślizgonami. Otwarcie nienawidzi tych drugich i tego biadolenia o czystości krwi więc skorzysta z każdej okazji by utrzeć im nosa.
Historia: Urodził się w Vancouver w Kanadzie lecz kiedy był jeszcze niemowlęciem jego rodzina przeniosła się do w okolice Plymouth, gdzie miał swoje korzenie ale po kolei. Matka Angielka czystej krwi wyjechała do Kanady studiować życie tamtejszych magicznych stworzeń. Tam też poznała kanadyjskiego uzdrowiciela również czystej krwi, ojca Marka kiedy tak nieszczęśliwie trafiła do kliniki z poważnym zatruciem wywołanym przypadkowym dotknięciem Jadowitej Tentakuli. Od razu znaleźli wspólny język. Parę lat później pobrali się, a rok później przyszedł na świat Mark i tak jak wspomniane jest wyżej przeprowadzili się do Anglii na stałe.
Zdał sumy z opcm i eliksirów na wybitny, historię magii, opiekę nad magicznymi stworzeniami i transmutację na powyżej oczekiwań, zielarstwo na nędzny, zaklęcia, astronomię i wróżbiarstwo na okropny.
Wygląd: Wzrost 183cm, dobrze zbudowany, ma małą bliznę na lewym barku, efekt zabawy z roślinami matki, mógłby ją usunąć lecz nie chce bo uważa że dodaje mu męskości i często lubi się nią chwalić. Ma niebieskie oczy i czarne włosy.
Inne:
- Różdżka wykonana z kasztanowca, rdzeń to włókno ze smoczego serca, długość to 10 i 3/4 cala, sztywna
- Ma brązową sowę o imieniu Winston, ale często nazywa ją Winnie
- W wolnych chwilach zajmuje się poprawianiem swojej kondycji fizycznej, grą w mugolskiego pokera lub pisaniem luźnych refleksji na temat życia
- Często przebywa nad jeziorem, na trybunach stadionu do gry w quidditcha lub po prostu gdzieś na zewnątrz
- Jego patronusem jest niedźwiedź grizzly
[Jestem chętny na wątki. Historia nie jest taka jaką sobie wyobrażałem, ale w trakcie gry na pewno coś tam dopiszę]
poniedziałek, 22 kwietnia 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Łączna liczba wyświetleń
Archiwum bloga
-
►
2013
(74)
- ► października (2)
-
►
2002
(1)
- ► października (1)


